27 marca, 2012

=)

Gdy mówię coś ludziom, nie mówię tego złośliwie. Martwię się o nich, bo wiem jaka będzie ich przyszłość. Chcę ich uchronić od błędów jakie popełniają. Ale każdy mówi poradzę sobie, będzie ok, nie wtrącajcie się. Ok, nie chcesz pomocy to nie tylko gdy coś się stanie, nie przychodź do mnie i nie mów, że miałam rację i mogłam Cię posłuchać. Znam się trochę na życiu i wiem jakie są konsekwencje błędów. Gdy rozmawiam z ludźmi staram się wychwycić słowa, które go/ją określają, nie jest to łatwe, ale daję radę. Nie jestem potworem którego można zniszczyć i nazwać szmatą. Jestem człowiekiem, kobietą, która ma uczucia, ma serce, ma wady i zalety jak każdy. Umiem słuchać, popełniam błędy nie jestem i nigdy nie będę idealna, ale to nie powód żeby mnie obrażać bądź zrywać kontakt bądź zrywać przyjaźń. Jestem jaka jestem, podobam się sobie i to jest najważniejsze, a przyjaciół hmm jeżeli są prawdziwi i zależy im na moim szczęściu to sami się odezwą. Ja już nie będę nikogo nakłaniać do przyjaźni, nie warto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz