28 sierpnia, 2012
Wracamy do punktu wyjścia
Koniec wakacji. . . Zaczyna się szara rzeczywistość, 10 miesięcy z ludźmi, których kocham. Ale też 10 miesięcy z ludźmi, których nienawidzę. Trzeba przetrwać- Muszę przetrwać. Tyle przeżyłam więc i to przeżyję. Czasami chciałabym cofnąć czas. Po prostu, od nowa się urodzić, od nowa żyć. Zacząć wszystko na nowo. Bez zbędnych kłótni, nerwów, płaczu, bólu. Jestem silna i wiem, że dam radę przetrwać. Mam wokół siebie wspaniałych ludzi, z którymi dzień mija strasznie szybko. Znowu zacznie się pisanie o tym czego mi żal, z czym mi dobrze. O czym marze. Do czego chcę dążyć.Chcę zacząć wszystko od nowa, ale niestety tak się nie da. U mnie przeważa przeszłość. Cały czas mi się przypomina ( kłótnie, ból, płacz, wrzaski, krzyki na siebie). Mam tego serdecznie dosyć. Chcę by było jak kiedyś- Idealnie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz