31 października, 2012

Time

Wspomnienia- to coś czego nikt mi nigdy nie zabierze.
Czas tak szybko gna do przodu, że tracimy poczucie czasu i własnej wartości. Nie zauważamy to co mamy: miłość, przyjaźń, rodzinę. Sama gnam do przodu, chcę przeżyć jak najszybciej dzień, żeby nie nie wydarzyło się czego nie chcę. Tak zatraciłam się w tym szybkim trybie, że zapomniałam o sobie. O swoich potrzebach, o tym, że jestem i żyję. Że nikt za mnie mojego życia nie przeżyję. Powoli zaczynam stabilizować swoje życie. Powoli je układam na nowo. To jak z puzzlami. Ułożyłam całą układankę, ale mi się nie podobała więc ją zepsułam i od nowa zaczynam ja układać. To jest trudne, ale dam radę. W końcu tyle przeżyłam więc powinnam z tą układanką dać sobie radę. Zaczęłam od pozytywnego nastawienia. Już nie jestem wrogo nastawiona do wszystkich. Po prostu staram się być taką osobą, którą zawsze chciałabym być. Choć czasem mam chwile zwątpienia, to biorę duży kubek kakao, ciepłe, grube skarpety i siadam przy oknie patrząc w gwiazdy i przypominam sobie tyle te dobre chwile i to pomaga. 

07 października, 2012

Wspomnienia mnie wykończą!

Chciałam zamknąć pewien rozdział w swoim życiu. Nie mogę- wspomnienia mi nie pozwalają. Zdjęcia, nagrania wygłupy uśmiech to wspomnienia, które są najcenniejsze. Nie usunęłam ani zdjęć, ani nagrań, wszystko zachowałam. Sama nie wiem czemu. Tak byłam wściekła tak zła na otoczenie, ale nie mogłam.. Nie mogłam usunąć wspomnień i nie mogłam usunąć czasu spędzonych z nimi. Ktoś mi kiedyś powiedział, że gdy się uśmiechałam to był mój najlepszy okres. Tu się zgodzę najlepszy był dla mnie okres gimnazjum i chciałabym do niego wrócić. Chciałabym mieć znowu taką przyjaciółkę, która przyjdzie do mnie gdy będzie mi źle. Będziemy słuchać głośnej muzyki i będziemy skakały i śmiały się. Chcę oglądać z nią filmy i jeść smakołyki, które zrobimy. Nie wiem czy kiedyś to wróci. Musiałabym wrócić do stanu w którym byłam ,,tamtą" osobą. Tylko nie wiem czy warto przechodzić po raz setny to samo, płacz,ból żal...