08 grudnia, 2012

Routine

Coraz częściej zdaję sobie sprawę z tego, że żyję rutyną. W moim życiu nie ma czasu na rozrywkę na wariację. Codziennie rano robię to samo. Wstaję rano, idę do sql, wracam do domu robię lekcje, jem obiad, uczę się, płaczę, przeglądam internet, idę spać. I tak codziennie. Nie mam osoby z którą mogę wyjść na spacer pośmiać się i najnormalniej w świecie wyżalić się i pogadać. Czas tak szybko gna do przodu, że nie mam czasu pomyśleć o sobie. Moja rutyna mnie przytłacza. Siadam z kubkiem ciepłej herbaty, książki i rozmyślam co by było gdyby.... Gdyby co? Gdybym nie popełniła paru błędów, gdybym się sprzeciwiła ludziom. Może teraz byłabym tak po prostu szczęśliwa. Czasem dopada mnie taka nazwijmy to ,,lekką depresją". Nie mam przyjaciół, nie mam drugiej połówki, nie mam nikogo do kogo mogłabym się zwrócić o pomoc w uratowaniu mnie przed ,,lekką depresją". Nie mam kogoś z kim mogę pogadać, tak szczerze i nie bać się, że nasza rozmowa pójdzie w świat. Żyję sama w 4 pustych ścianach, gdzie nikt nie chce mnie wysłuchać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz